Moja pierwsza recenzja płyty, czyli o emocjach związanych z Małym wielkim światem

Po raz pierwszy mam niezwykłą przyjemność opisać Wam moje odczucia związane z płytą. Na początku chciałabym zaznaczyć, iż nie mam sprecyzowanych preferencji muzycznych. Otóż słucham wszystkiego, co akurat mi się spodoba. Nieważne, czy jest to jakaś królująca na listach przebojów piosenka- hit lata, czy mało znany utwór Chopina. Słucham prawie wszystkiego, chociaż są gatunki muzyczne,…
Czytaj dalej

Moja recenzja

Dziś postanowiłam wrzucić moją recenzję książki, którą pisałam na jeden z konkursów. Akurat nie wygrałam, ale za to podszlifowałam pisanie recenzji. Dean Koontz- Ocalona, Wydawnictwo Albatros Ocalona to kolejna powieść amerykańskiego autora Deana Koontz’a. Książka, napisana z niezwykłym rozmachem, stanowi świetną lekturę dla osób, które pasjonują się psychologicznymi powieściami grozy. Według mnie jest to doskonała…
Czytaj dalej

Oburzona

Stwierdzam, że współczesny świat nie ma już żadnych świętości. Moje ostatnie obserwacje potwierdzają postawioną tezę. Otóż 1 Listopada jest święto Wszystkich Świętych, czyli czas zadumy i refleksji. Próba zatrzymania się w pędzącym świecie. Można wówczas powspominać osoby, które odeszły, a które były dla nas bardzo bliskie.  Ale jest to także dzień, kiedy ruszają wielkie akcje…
Czytaj dalej

Przemyślenia

Ostatnio „nawiedziła” mnie pewna refleksja, że za bardzo śpieszymy się w życiu. Gonimy nie wiadomo kogo i nie wiadomo co. Zauważyłam nawet, że dostosowujemy nawet nasz krok do kroków innych ludzi. i w tym miejscu chciałabym wyjść niejako z apelem  o rozwagę, że przecież nie musimy się tak śpieszyć. Przeżyjmy nasze życie w swoim tempie,…
Czytaj dalej

Refleksja

Ludzie, tak często zapominają, co w ich życiu jest ważne. Dopiero wówczas, gdy dotknie ich niemiła sytuacja są w stanie na chwilę zatrzymać się i spróbować zrozumieć, co kieruje naszymi działaniami. Po co tak pędzimy? Czego w życiu szukamy?

Powrót :D

Po wielu miesiącach mojej tutaj nieobecności wreszcie jestem. Człowiek, czyli ja za często nie jest konsekwentny w swoim działaniu. Wierszy już też od jakiegoś czasu nie piszę, chociaż powinnam. Podobnie jest z moją nauką hiszpańskiego. Moim postanowieniem noworocznym (zresztą od dwóch lat!) jest nauczenie się własnie tego języka. Wybrałam go z dwóch powodów. Po pierwsze,…
Czytaj dalej

Refleksja

Dzisiaj wraz z koleżanką udałyśmy się na polowanie na podpisy na Karcie Obiegowej. Każdy absolwent musi się z tym cholerstwem zmierzyć.  Po drodze naszła mnie refleksja, od wieków już zresztą znana ludzkości, ze czas tak szybo biegnie, że nawet nie zauważamy jego przemijania. Trzy lata temu rozpoczynałam studia- a dziś je kończę. Oczywiście mowa tutaj…
Czytaj dalej

Jeszcze tego nie grali…

… kurczę, jak długo mnie tutaj nie było. Żeby przychodziły do mnie maile przypominające, że mam jednak bloga??? Ale cóż się dziwić. Dwa kierunki studiów, praca licencjacka i jeszcze inne dodatkowe zajęcia. Masakra totalna. A wszystko przez to, że za dużo czytam, jak się wciągnę, to nie ma na mnie mocnych. czytam i czytam i…
Czytaj dalej

Spotkanie z Profesorem :D

Wczoraj miałam okazję spotkania się z człowiekiem legendą, a mianowicie z prof. Władysławem Bartoszewskim. Na początku nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Spotkanie z taką osobą, to bardzo wielkie wyróżnienie. Ale może zacznę od tego, jak się to wszystko zaczęło. Kilka dni przed Świętem 11-ego Listopada, siedząc na Facebook”u i najwyraźniej się nudząc, znalazłam ciekawą…
Czytaj dalej

Spacer z Mamą (c.d.)

Czasami z utęsknieniem czekam na tą porę dnia, aby choć chwilę pobyć z Mamą i podzielić się z nią swoimi troskami, czy problemami. Wydaje mi się, że dzięki temu możemy się z Mamą choć odrobinę zbliżyć do siebie. Wiem już dziś na pewno, że od października, kiedy już na studia się udam będzie mi tego…
Czytaj dalej

Spacery z Mamą

Od jakiegoś czasu razem z mamą spacerujemy. Jest to dla mnie bardzo ważny, ponieważ wówczas znajdujemy czas, aby poruszyć często nurtujące nas cały dzień tematy, albo po prostu porozmawiać o wszystkim i niczym. (cdn)

Rozważania na tematy poważne

Od razu uprzedzam, że skoro nie znam się na niektórych sprawach, to nie muszę powstrzymywać się ze swoimi opiniami. czyli zgodnie z hasłem: NIE ZNAM SIĘ, TO SIĘ WYPOWIEM Wychodzę z założenia, że wiele ludzi nie potrafi dostrzec w swoim życiu sensu, pewnego kierunku- myśli przewodniej. To właśnie dlatego popełniają tak wiele błędów. Nie chcę…
Czytaj dalej

Sama już nie wiem

Czasami myślę, że zbyt wiele chcę w życiu. Nie wiem, co mną tak kieruje. Może chęć doścignięcia nieosiągalnego wzoru i autorytetu. W swoim życiu za dużo planuję. Zresztą przyzwyczaiłam się do tego, że to, na czym mi tak naprawdę najbardziej zależy, nie udaje się i przynosi ze sobą wyłącznie rozczarowanie i żal. Nie wiem, dlaczego…
Czytaj dalej

Równocześnie z tym blogiem prowadzę tradycyjny pamiętnik w formie zwykłego zeszytu. Ponieważ nie przypuszczałam, że rozwinę pierwotny zamysł prowadzenia bloga. Miał służyć mi wyłącznie jako miejsce, gdzie mogłabym wrzucić swoje poetyckie wypociny, ale skoro przeszłam już do etapu wyżej, nie zamierzam zatrzymywać się w pół drogi. Przecież nikt nie zabronił mi prowadzić dwóch pamiętników na raz. Zdaję sobie z tego…
Czytaj dalej

Mam nadzieję, że bardzo szybko zakończy się ten tydzień. Chociaż ledwie się rozpoczął, a już mam go dość. W poniedziałek przed rozpoczęciem zajęć kolega z roku miał atak padaczki. Na moje szczęście nie widziałam dokładnie całego zdarzenia. Zobaczyłam go już leżącego na ziemi zaraz po przyjeździe karetki. Był to dość makabryczny widok, ponieważ upadając, kolega rozbił sobie głowę…
Czytaj dalej

Myślenie nie boli…

Dziś po powrocie z uczelni i przygotowaniu sobie coś na ząb, żeby zagłuszyć przemarsz wojsk napoleońskich w brzuchu, usiadłam na spokojnie i zaczęłam myśleć. Nie było to odkrycie z mojej strony, ponieważ należę do gatunku osób myślących- w brew pozorom. Z myśleniem jednak mam na co dzień do czynienie, także czynność ta nie sprawiła mi…
Czytaj dalej

Zmagania studenta

Poniedziałek według mnie powinni wykreślić z kalendarza na amen. A już najgorszy dla studenta dzień to poniedziałek po imprezie i zajęcia na ósmą rano. Można nie iść na wykład skoro jest nieobowiązkowy,ale jeżeli poważnie odchodzi się do kwestii studiów, tak jak ja, to tej rzeczy się nie zrobi. Pozostaje więc ustawienie sobie przynajmniej trzech budzików (bo jeden to stanowczo…
Czytaj dalej

To, co najlepsze

Student, który tak, jak ja uczęszcza w miarę możliwości na wszystkie zajęcia, często jest niedoceniany, ponieważ wrzuca się go do jednej szufladki z typowym obrazem studenta, który wykładowcę pierwszy i ostatni raz widzi na egzaminie. Jest to trochę opinia krzywdząca dla tych, którzy poważnie podchodzą do studiowania. Uważam, że nie powinniśmy ulegać stereotypom. One nie powinny rządzić naszym myśleniem i osądami…
Czytaj dalej

Brak weny twórczej

Od jakiegoś czasu borykam się z pewnym brakiem weny twórczej, a na szczęście wena ta nie dotyczy wierszy. Chodzi mi o to, że nie potrafię skoncentrować się na czymś i często kończy się tym, że nie umiem dokończyć spraw, które wymagają mojej większej uwagi. Można powiedzieć, że znajduję się w stanie swoistego marazmu i zastoju. Rzec by można, że…
Czytaj dalej

Remont

Nic tak człowieka nie wkurza, jak remont za ścianą. We wtorek mam ustne kolokwium i niestety mimo wielkich chęci na razie nic nie udało mi się nauczyć. Pewnie należę do tej rzadkiej grupy osób, które aby jakoś produktywnie i z dobrym efektem  uczyć się i nauczyć materiału porządnie, potrzebują ciszy. Dzisiaj jednak mimo soboty- i wydawałoby się dnia wolnego-…
Czytaj dalej